" Powtarzaj...:zostałem powołany; nie było lepszych?" (Z. Herbert)

PODPATRZONE

PODPATRZONE .

Dziś usłyszałem w radiu, że „właśnie obchodzimy dzień bezpiecznego internetu”  Ponieważ należę do pokolenia ludzi , którzy właśnie wchodzili w dorosłość gdy pojawił się internet, mogę śmiało zaryzykować stwierdzenie, że najpierw zachęcano by ludzie korzystali z niego bez limitu, a teraz ..nagle „uczeni” odkrywają, że „to medium powinno być limitowane, że zbyt częste korzystanie uzależnia, że są ludzie, którzy potrafią godzinami nie odchodzić od monitora, a pampersy służą im pomocą” . Może koś nie pamięta, ale początkowo dostęp do internetu był przez łącze telefoniczne; i jeśli ktoś chciał połączyć się z jakąś stroną, to na ten czas telefon przestawał działać, a modem przełączał sygnał na płatne połączenie z serwerem internetowym. Człowiek odnalazł na stronach czego potrzebował, zapisał na pulpicie- i się rozłączał, by nie generować zbyt dużych kosztów . I nagle jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać firmy oferujące stały-nielimitowany dostęp do sieci przez 24 godz. na dobę . Świat wpadł w euforię; „Hurra- można non stop siedzieć przy ekranie” . (Wprawdzie byli tacy, co ostrzegali, i apelowali by jednak zostawić limity, y nie doprowadzać do tego, że ludzie przestana ze sobą rozmawiać-bo będą tylko pisali na klawiaturze”.. Ale okrzyknięto, że to piewcy zacofania, i już .

Minęło trochę lat ; powstały specjalne oddziały szpitalne  dla .. uzależnionych od internetu, od gier, od hazardu w sieci .. Na dzień dzisiejszy przebywa w nich ok 160 tys ludzi . (dane z wczoraj) . Dzieci i młodzież zalewani są pornografią i wulgaryzmami, wręcz poszukują ich w swoich smartfonach . Nie ma tygodnia by nie było ostrzeżeń o kolejnych  cyberatakach na banki, centra handlowe, wykradane są dane osobowe, ludzie obrażają się wzajemnie i wyzywają z poziomu klawiatury ..

 Czy my, jako ludzie musimy najpierw wszystko „mieć koniecznie i dla każdego „ bez względu na skutki, a dopiero potem za kolejne pieniądze tworzyć musimy „odkręcanie” sytuacji, i ratowanie – często już bez efektów- to co się jeszcze nie udało zniszczyć? .

To nie dotyczy tylko internetu:  od  kilku lat trwa światowy „bum” na dziary (tatuaże) , choć też jeszcze słychać głosy tych , którzy ostrzegają ,że za kilka lat ilość nowotworów spowodowanych wtłaczaniem chemicznych detergentów w skórę- będzie zatrważająca. Że już nie do rzadkości należą powikłania chorób przez te „arcydzieła na skórze”. (ale kto by tam ich słuchał !)

Za kilka lat zacznie się propagowanie …”firm usuwających tatuaże”, i znów miliony ktoś zarobi..

I pomyśleć, że kiedyś nawet mało wykształceni ludzie mieli cos takiego, jak…rozsądek i roztropność. Po prostu; w każdej dziedzinie.. I potrafili powiedzieć dziecku stop - w odpowiednim momencie, i dozować dostęp do czegoś, co niosło jakieś zagrożenia. Czas przed telewizorem czas siedzenia na trzepaku, czas korzystania z radia czy gramofonu . ..

W tygodniu zapytałem mamę ucznia, który rzekomo nie chce się uczyć- dlaczego nie wyłączy w jego telefonie dostępu do internetu.. Odpowiedź powalała: „ no bo ..co on będzie robił bez internetu ? Wie ksiądz.. takie czasy, a on zagroził, że jak mu ograniczymy dostęp to coś sobie zrobi..”

Ręce opadają



Szczęść Boże na tą chwilę - dla Ciebie , który właśnie na tą stronę wszedłeś :)