" Powtarzaj...:zostałem powołany; nie było lepszych?" (Z. Herbert)

Czytania i komentarze na niedzielę

CZYTANIA I KOMENTARZE  NA XI NIEDZIELE ZWYKŁĄ    17.06.2018   www.rozankiparafia.pl.tl

 

(Ez 17, 22-24)  
Tak mówi Pan Bóg: «Ja także wezmę wierzchołek z wysokiego cedru i zasadzę, z najwyższych jego pędów ułamię gałązkę i zasadzę ją na górze wyniosłej i wysokiej.

Na wysokiej górze izraelskiej ją zasadzę. Ona wypuści gałązki i wyda owoc, i stanie się cedrem wspaniałym. Wszystko ptactwo pod nim zamieszka, wszystkie istoty skrzydlate zamieszkają w cieniu jego gałęzi.

I wszystkie drzewa na polu poznają, że Ja jestem Pan, który poniża drzewo wysokie, który drzewo niskie wywyższa, który sprawia, że drzewo zielone usycha, który zieloność daje drzewu suchemu. Ja, Pan, rzekłem i to uczynię».

 

 Mając 13 lat postanowiłem wyhodować w doniczce …cytrynę . Na jakimś przyjęciu gdzie podawano plasterki cytryny do herbaty (rarytas tylko na ekstra okazje wówczas!) wyłupałem pestkę i rozpocząłem hodowlę . Szukałem dobrej ziemi, starałem się nie dopuścić do zbytniego przegrzania doniczki… i pamiętam doskonale ..z wielką niepewnością czy to się w ogóle uda – czekałem kilkanaście tygodni nim roślinka wzeszła .Ale była radocha ?

 

Powyższa opowieść o „Bogu ogrodniku” różni się tym od mojej hodowli cytryny , że Bóg  nie przeżywa niepewności ; On wie, ma pewność że owa szczepka z wysokiego cedru zasadzona na wysokiej górze przyjmie się , wyrośnie i wyda owoce. Bo jest Stwórcą i Panem natury. A ponieważ cała opowieść odnosi się do Kościoła – wspólnoty ludzi ochrzczonych – zatem jest pewność , że będzie to „roślina trwała” Może niekiedy zdeptana, z połamanymi gałązkami, oberwanymi liśćmi – ale nigdy nie uschnie całkowicie ?

 

 (2 Kor 5, 6-10)  Bracia:
Mając ufność, wiemy, że jak długo pozostajemy w ciele, jesteśmy pielgrzymami, z daleka od Pana. Albowiem według wiary, a nie dzięki widzeniu postępujemy. Mamy jednak nadzieję i chcielibyśmy raczej opuścić nasze ciało i stanąć w obliczu Pana.
Dlatego też staramy się Jemu podobać, czy to gdy z Nim, czy gdy z daleka od Niego jesteśmy. Wszyscy bowiem musimy stanąć przed trybunałem Chrystusa, aby każdy otrzymał zapłatę za uczynki dokonane w ciele, złe lub dobre.

 

We wszystkich znanych mi sytuacjach, gdy komuś żyjącemu jeszcze na ziemi dane było spotkać się z jakąkolwiek duszą czyśćcową- zawsze podstawowym motywem różniącym świat ziemski i świat duszy jest kolosalna różnica postrzegania tego co nas otacza, co się akurat dzieje… Osoba ziemianina zabiegana, niekiedy spłoszona  takim objawieniem, zamartwiająca się wszystkim – nerwowo próbująca jakoś to spotkanie ogarnąć – i owa dusza (lub dusze) ..co najwyżej cierpiąca…ale nigdzie się nie spiesząca,   nie licząca czasu, patrząca na wszystko zupełnie innym wzrokiem ..Można rzec – wzrokiem duszy?

 

(Mk 3, 20-35) Jezus mówił do tłumów:
«Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy, nasienie kiełkuje i rośnie, sam nie wie jak. Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarno w kłosie. Gdy zaś plon dojrzeje, zaraz zapuszcza sierp, bo pora już na żniwo».

Mówił jeszcze: «Z czym porównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy? Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. Lecz wsiane, wyrasta i staje się większe od innych jarzyn; wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki podniebne gnieżdżą się w jego cieniu».

W wielu takich przypowieściach głosił im naukę, o ile mogli ją rozumieć. A bez przypowieści nie przemawiał do nich. Osobno zaś objaśniał wszystko swoim uczniom.

 

Mówienie w przypowieściach zakłada mimo wszystko zdolność rozumienia owych przypowieści przez słuchających . A z tym akurat różnie bywa .. W słynnym  czeskim filmie z czasów ho ho.. dawnych ( „Szpital na skraju miasta”)  ordynator  wypowiada do mało inteligentnej pielęgniarki zdanie : „gdyby głupota mogła fruwać -pani by fruwała jak gołębica”  A owa pielęgniarka…z uśmiechem odpowiada : „ Ależ ja lubię gołębie!”

 

Być może podobnie było z uczniami Jezusa- skoro w ostatnim zdaniu czytamy ,że „osobno- objaśniał wszystko swoim uczniom” ? Warto czasem w te przypowieści się trochę wgryźć ..Można naprawdę fajne „teksty między wierszami” odnaleźć ?


 

Szczęść Boże na tą chwilę - dla Ciebie , który właśnie na tą stronę wszedłeś :)